Wyprawa w góry Kacper Tekieli
Źródło: Kacper Tekieli

10 pokursowych klasyków zimowych poleca Kacper Tekieli

Coś się kończy, a coś zaczyna. Dopiero po pożegnalnym uściśnięciu ręki z instruktorem, wchodzimy we właściwy rozdział taternickiego życia. Od tego momentu wszystkie decyzje podejmujemy samodzielnie, bez nadziei na to, że w ostatniej odpowiedniej chwili złapie nas ktoś na rękę i pogrozi palcem.

Działalność na drodze wspinaczkowej niesie ze sobą pakiet bezpośrednich niebezpieczeństw, ale najtrudniejszą z faz, a zarazem tę najbardziej rzutującą na wspinaczkową przyszłość, będzie faza planowania i dobierania celów. Punkt widzenia, który postaram się pokrótce przedstawić na podstawie swoich doświadczeń, odnosi się właśnie do świadomego dobierania taternickich celów zimowych, tak by – bez względu na mody – służyły naszemu rozwojowi i stopniowym budowaniu pewności siebie.

Choć nie da się stworzyć w pełni uniwersalnego planu na pierwszy samodzielny sezon zimowy, można założyć, że sporej części, najmłodszej stażem populacji, może posłużyć kilka poniższych rad i proponowany zestaw pięciu pierwszych dróg po sumiennie przepracowanym, zimowym kursie taternickim, oraz kolejnych propozycji dłuższych wspinaczek po wyrobieniu odpowiedniej ilości „metrów”, na drogach o mniejszej powadze. Aby robić drogi trudne, długie i – jak pisał Bonatti – w „fantastycznej górskiej scenerii”, musimy wrzucić na warsztat każdy z wymienionych elementów osobno. Dobrze będzie, jeśli na początku pokierujemy się kilkoma zasadami:

- Drogi trudne: niech nie będą długie, a zejście niech będzie stosunkowo proste
- Drogi długie: niech nie będą trudne, zwłaszcza jeśli zejście będzie wymagające uwagi
- Na drogi o trudnym zejściu decydujmy się dopiero, po przewspinaniu odpowiedniej ilości „metrów” (a może nawet kilometrów), tym samym technicznym obyciu z terenem śnieżnym i mikstowym.

W mojej skromnej opinii dobrą praktyką jest samodzielne powtórzenie kilku kursowych dróg. Jeżeli zdamy przed sobą i partnerem ten egzamin i mamy w kajecie samodzielne przejścia kilku kursowych klasyków np. Hali Gąsienicowej, to możemy rozpatrzeć, w zależności od nabytych możliwości i aktualnych warunków (zwłaszcza lawinowych!) kolejne pozycje.

1. Granaty. Żebro Rzepeckich (4+)

Odrobinę trudniejsze od znanego być może (przynajmniej z kursu letniego) Prawego Żeberka. Pierwsze wyciągi to miły rozruch, możliwość poćwiczenia osadzania słynnych igieł. Po wstępie następują dwa kluczowe wyciągi; pierwszy z nich wprowadzi nas do prawdziwej wspinaczki mikstowej i wymusi osadzanie ostrza w nierównościach skały. Kolejny wyciąg to praca nóg w rakach na skale, czyli coś co musimy opanować zanim zaatakujemy ambitniejsze cele.

2. Zachodnia ściana Kościelca. Droga Stanisławskiego (5)

Każda droga autorstwa Stanisławskiego to tatrzańska perełka, tym bardziej warto zapoznać się ze wspinaczkową legendą położoną półtorej godziny od schroniska. Niewątpliwym atutem tej propozycji są w miarę wyrównane trudności linii, dobra asekuracja w najtrudniejszym miejscu oraz poczucie przygody zakończonej na efektownym szczycie.

3. Zadni Granat. Filar Staszla (5)

Długi jak na halowe warunki filar posiada dwa kluczowe dla przejścia drogi wyciągi. Jednym z nich jest tak zwana Romboidalna Płyta, bardzo dobrze urzeźbiona i zaopatrzona w stałe haki, daje poczucie „powietrza pod nogami” przy jednoczesnym zachowaniu rozsądnych trudności. Kolejnym jest skalny filarek, a po nim można powoli zacząć myśleć o lotnej asekuracji, aby przed zmrokiem zdążyć na „pik”.

4. Granaty. Żleb Staniszewskiego (trudności mocno uzależnione od warunków od 3 do 4+)

Iście alpejska linia; żleb pokonujący kilka progów. Warty zainteresowania Staniszewski jest dobrze wylany i nie zasypany świeżym śniegiem. Choć trudności linii są nieporównywalnie mniejsze od Stanisławskiego i Staszla, to asekuracja może być tu znacznie gorsza. Podobnie jak filar Staszla, Żleb Staniszewskiego posiada „biegową” drugą część wyprowadzającą na szczyt Zadniego Granata.

5. Wierch pod Fajki. Żebro Czecha (3, miejsce 5)

Droga o umiarkowanej długości i niskich, ale wyrównanych trudnościach, z jednym wyraźnym cruxem, który ze względu na parametryczność może być łatwiejszy w zimie.

6. Baranie Rogi. Barania drabina (3)

W końcu będziemy musieli zmienić miejsce weekendowych eskapad, nie ze względów sportowych, (bo celów na Hali mamy jeszcze na przynajmniej dwa intensywne sezony zimowe) ale dla zdrowia psychicznego, powiewu świeżości, nowych motywacji. Barania drabina jest nietrudną propozycją, umiarkowanie długą, o stosunkowo dobrej – jak na taką formację – asekuracji. Warto spędzić noc w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Spiskich, aby na świeżo i bardzo wcześnie rano (jesteśmy na południowej stronie Tatr!), odszukać właściwy żleb i dostać się nim na efektowny i wysoki szczyt tatrzański. Nie tylko warunki śniegowe odegrają tu główną rolę, na szczycie nie znajdziemy tym razem szlaku turystycznego, warto skrupulatnie zaplanować dzień w masywie Baranich Rogów.

7. Kazalnica Mięguszowiecka. Droga Korosadowicza (3 – 5)

Popularny Korosadowicz to obowiązkowa pozycja zimowego wspinacza. Niezwykle logiczna linia, podkreślona czasami dobrymi warunkami lodowymi, biegnie wyraźną depresją, przeciętą kilkoma progami o zróżnicowanych trudnościach. W połowie drogi możemy zadecydować, czy interesuje nas prostszy czy trudniejszy wariant.

8. Wielki Młynarzowy Żleb (3, WI3+)

Propozycja dla zespołów, które poczuły moc swoich decyzji oraz potrafią ocenić zagrożenie lawinowe. Długa naturalna linia, na której nie można pozwolić sobie na więcej niż 3-4 stanowiska, bo nie zdąży się na przysłowiowe piwo. Podobnie jak w przypadku Żlebu Staniszewskiego nikt tu nikogo nie przeciągnie. Obaj zawodnicy muszę być pewni swoich ruchów w nietrudnym terenie i mieć przyzwoitą wydolność.

9. Mały Kieżmarski. Filar Grosza (3)

Długa linia typu alpejskiego, zakończona na bardzo efektownym i wysokim szczycie z którego umiarkowanie trudne zejście musimy zaplanować wcześniej. Filar Grosza pokonuje różnicę prawie 900 metrów i oferuję wydolnościowe wspinanie na lotnej asekuracji, wyrównanego technicznie (i kondycyjnie!) zespołu. Nie spotkamy tu bardzo trudnych miejsc, najwyżej kilkanaście czujnych przechwytów, jednak długość drogi i nieoczywistość zejścia (również częściowo zagrożonego lawinami), sprawia, że wspinaczka należy do poważnych.

10. Mięguszowiecki Szczyt Wielki. Klasyczna (3+)

Droga na naprawdę wielkiej ścianie. Nie szuka trudności, tylko jak na klasyczną drogę przystało krąży między nimi. Choć robiliśmy już trudniejsze przechwyty, to musimy uświadomić sobie, że poruszamy się w terenie skali alpejskiej. Cała wycieczka musi być solidnie zaplanowana, pogoda sprawdzona, a niebanalne zejście opracowane w najdrobniejszych szczegółach z planem B włącznie.

Summa summarum

Niniejsza lista wraz z zestawem rad stanowi bardzo subiektywny wybór, oparty tylko i wyłącznie na doświadczeniu, przemyśleniach, dobrych posunięciach i błędach autora. W mojej prywatnej opinii tylko kurs pod okiem instruktora alpinizmu oraz odpowiednie, pełne rozsądku podejście do tematu może przygotować wspinacza do podjęcia opisanych wyzwań. Zapoznanie się z krótkimi opisami dróg nie zwalnia kandydata do ich przejścia z wyszukania wszelkich informacji o nich, posiadania schematu i wiedzy o możliwościach bezpiecznego wycofu, a także oceny (lub konsultacji z kimś bardziej doświadczonym) sytuacji lawinowej i pogodowej.

Udostępnij
Przeczytaj więcej interesujących artykułów 19 wrzesień 2023
Martyna Hetmańczyk
Zagraj w baldy! Rusza Warszawska Liga BoulderowaRuszyły zapisy na pierwszą rundę Warszawskiej Ligi Boulderowej. Wspinaczy jak co roku czeka pięć edycji na pięciu najlepszych ścianach w...
Marcel Rémy 12 lipiec 2022
Lilianna Błazenek
Marcel Rémy, legenda szwajcarskiego alpinizmu, zmarł w wieku 99 latMarcel Rémy, ojciec słynnych alpinistów Yvesa i Claude’a Rémy, prawdziwa legenda wspinania, nie żyje. Zmarł w wieku 99 lat w swoim domu, we...
Dorota Rasińska-Samoćko w drodze na Manaslu 15 wrzesień 2022
Lilianna Błazenek
Dorota Rasińska-Samoćko znowu w Nepalu: cel – Dhaulagiri!Jeszcze w ubiegły weekend Dorota Rasińska-Samoćko była gościem Festiwalu Górskiego w Lądku- Zdroju, a już wczoraj znowu wylądowała w...
Dziewiąta odsłona La Jura Jura odbędzie się w dniach 3-5 czerwca w miejscowości Czatachowa. 5 maj 2022
Redakcja OutdooroweABC
Czas na La Jura JuraImprezy wspinaczkowe w plenerze - czas start! Klub Wysokogórski SAKWA zaprasza na kolejną edycję, jak zapewniają organizatorzy,...
19 wrzesień 2023
Martyna Hetmańczyk
Tragedia na Sokolicy w Dolinie BędkowskiejNie żyje 50-letni mężczyzna, który wspinał się na słynnej Sokolicy w Dolinie Będkowskiej.
Gerlach 8 czerwiec 2022
Lilianna Błazenek
A może tym razem Gerlach z legendą polskiego himalaizmu?Polar Sport Adventures przygotował nie lada gratkę dla miłośników wspinania – wyprawy na Gerlach pod czujnym okiem Ryszarda Gajewskiego,...

Serwis outdooroweabc.pl używa ciasteczek (cookies), dzięki którym może lepiej działać. Dowiedz się więcej o polityce prywatności w naszym serwisie.

Niniejsza polityka prywatności Serwisu Internetowego ma charakter informacyjny, co oznacza, że nie jest ona źródłem obowiązków dla Usługobiorców Serwisu Internetowego. Polityka prywatności zawiera przede wszystkim zasady dotyczące przetwarzania danych osobowych przez Administratora w Serwisie Internetowym oraz prawa osób, których dane dotyczą, a także informacje w zakresie stosowania w Serwisie Internetowym plików cookies oraz narzędzi analitycznych.

Akceptuje